Doskonale znam to uczucie, podczas którego serce wali jak opętałe rozszerzaąc klatkę piersiową do takiej wielkości, że aż czuje się lekkie przyduszanie. Na szczęscie po chwili serce waliło trochę słabiej. Już bez przyduszania, ale dalej roszerzało moją klatkę piersiową bardzo mocno.
Chyba naprawdę się boję.
   Nie jestem jednak do końca pewna co wywołało ten strach. Przecież nigdy się bałam. Może nie chodzi o sam fakt, ale te drobne fakciki, które miały przecież miejsce. Może to one wywołały ten zły sen, który obudził mnie w środku nocy i tak pobudził moje serce do działania.
Przyznaję, jestem lekko zaniepokojona.